Martwy ciąg na prostych nogach – nie popełniaj tego błędu

Głównym błędem podczas wykonania martwego ciągu na prostych nogach, jest zbyt głęboki zakres ruchu, który nie jest związany z pracą hamstringów, a mocno angażuje odcinek lędźwiowy kręgosłupa. Wiele osób, zamiast skupić się na pracy mięśni dwugłowych i całej tylnej taśmy, za wszelką cenę chce dotykać sztangą podłogi, aby maksymalnie rozciągnąć mięśnie. Racja, im mocniej wykorzystamy zakres włókien danego mięśnia, angażując go w pełni, tym silniejszy bodziec treningowy dostarczymy do jego stymulacji. Jednak w przypadku martwego ciągu na prostych nogach, wystarczy zaobserwować, że do pewnego momentu ruch wykonywany jest poprzez ekscentrykę tylnej taśmy uda, a po przekroczeniu jego możliwości mobilizacyjnych, hamuje on swoją rozciągliwość, a dalszy ruch wykonywany jest już przez pochylenie miednicy ku tyłowi. Powoduje to wywłaszczenie odcinka lędźwiowego kręgosłupa i przeciążenie pada na dolną część pleców. W konsekwencji wykonywanie treningu w ten sposób będzie groziło zwyrodnieniem krążka międzykręgowego i dyskopatią.

Odsłon 1 724